• Wpisów:19
  • Średnio co: 85 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 18:54
  • Licznik odwiedzin:1 852 / 1702 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wczoraj znalazły się u mnie dwie szczurze dziewczynki, Yin i Yang ;D (http://pl.wikipedia.org/wiki/Yin_i_yang).
Dzisiaj pocięłam prześcieradło i zrobiłam z niego hamaczki na całą klatkę, co było dla mnie i mojego brata wyzwaniem, ponieważ wymiary klatki to 100x50x80.
Dziołchy właśnie kimają.
~ Serafina.
 

 
Cześć ludkom których tu nie ma.
Wystarczy 1 kometarz a dodam 20 faktów o sobie i może o Serafinie kilka....- Mary
 

 
Parodia Dobrego Smaku I
"My Sister and Your Paradise".

Mokoto odgarnęła czarne włosy sięgające obojczyków i nabrała powietrza.Jej szkła okularów zaparowały,a ona sama
czuła na nosie chłód czarnych oprawek.Szła powoli chodnikiem,dokoła było zupełnie cicho,tak samo jak poprzedniego
dnia,i jeszcze poprzedniego.Ta okolica należała głównie do starszych ludzi,prawdopodobnie po drodze im było do
tutejszego doktora,czasami późnym wieczorem można tu było spotkać młodszych,przeciętnie pod wpływem,rzadziej
na romantycznym spacerze.Po obydwu przeciwnych sobie stronach uliczki znajdowały się praktycznie tylko stare sklepy,
antykwariaty,nieliczni ludzie którzy czasami tutaj zachodzili mawiali że można tu spotkać przedmioty nawet sprzed epoki.
Powietrze wychylające się z chłodnych ust Mokoto było idealnie białe,a ona sama właśnie grzebała w kieszeni swojego
czarnego płaszcza,a poszukiwaniu portfela.Utwierdzając się w przekonaniu iż faktycznie go ma,poprawiła okulary i
ruszyła trochę pewniej przed siebie.Przed oczyma miała duże podwórze,oddalone od niej o jakieś trzydzieści metrów.
To na nim kończyło się królestwo antykwariatów i sklepów z przedmiotami sprzed epoki,bowiem kiedy skierowało się na
nie swe kroki można było dostrzec wysoką bramę,przez którą gdy się przeszło natychmiast człowiek wracał do
codziennego świata ludzi,komunikacji miejskiej i zanieczyszczenia,a sama magia znikała,zupełnie jakby jej nigdy nie było.
Czasem człowiek zastanawiał się co widział w tej szarej uliczce,gdzie były jedynie sklepy ze starociami i jedna jedyna
biblioteka,do której Mokoto właśnie zmierzała,odtrącając wizję codziennego hałaśliwego świata.To tutaj był jej świat..
Stanęła przed trochę staroświecko wyglądającymi ciężkimi,drewnianymi drzwiami,trochę jak z czasów wiktoriańskiej Anglii.
Wytarła swoje brązowe buty z filcu,sięgające za kostkę i pokryte delikatnym puchem w środku,o wycieraczkę,i weszła
na środka,a idealnie czysty dzwoneczek wydobył z siebie dźwięk.Zdjęła płaszcz odsłaniając delikatnie różowy sweterek i
powiesiła go na mosiężnym,stojącym wieszaku. Na krześle obok lady spał zwinięty w kłębek rudawy kot,nastawiając uszy.
-Dzień dobry!-Powiedziała unikając kontaktu z dywanem bez jednego pyłku,w arabskie wzory,nie chcąc go pobrudzić.
-Dzień dobry,Mokoto!-Wydobył się zza regałów głośny,wwiercający się w uszy głos właścicielki biblioteki,bardzo czystej,
trochę dlatego że właścicielka chorobliwie o to dbała,a trochę dlatego że rzadko kiedy bywali tu goście. Mokoto,która
przychodziła tu już od roku,właściwie ich nie widziała,ponieważ nie licząc jej i Yomi,dziewczyny trochę młodszej od niej,
nikt tu chyba nie przychodził.Ta przerwała lekturę książki,podniosła wzrok i odłożyła fantastyk na ławę przy której
siedziała.Jej jasne niebieskie oczy zazwyczaj żywe i pogodne miała delikatnie zamglone,a charakterystyczne dla niej
falowane blond kucyki po bokach głowy trochę zmierzwione.
-Hej!-Powiedziała Yomi do Mokoto,która natychmiast podeszła do ławy.Obie lubiły kryminały,jednak Mokoto nie
przepadała za fantastykami,które koleżanka uwielbiała.

***
Jestem właściwie początkująca jeśli chodzi o pisanie,więc błagam o łaskę D: Widzę tu pełno nieścisłości,ale obiecuję poprawę.(Ortografii te też x"D ). TAKI MA BYĆ TEGO KLIMAT >:"C
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Ponieważ będę pisać na nim Parodię Dobrego Smaku,to jest moje opowiadania,smutnawe historie lub po prostu zwyczajne,o codziennym życiu .__. Nie jestem geniuszem pióra (a może klawiatury?) jednakże...Jednakże co?Chcę spróbować,o.
  • awatar Mary i Serafina: @Ankyra Nevil: Dziękuję,już wstawiam moje nieszczęsne "opowiadanie" xD - Serafina.
  • awatar Ankyra Nevil: Spróbuj ! Powiem tylko, że ja też kiedyś nie byłam dobra w pisaniu, ale kiedy zaczęłam czytać książki mój język się sporo nauczył. Nie mogę się doczekać twoich tekstów : ) + Właśnie dodałam prolog na mojego bloga. Mam nadzieję, że ci się spodoba ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
A sypnę sucharem.
Wchodzi Trynkiewicz do sklepu...i prosi o małego Kubusia! *Badum tsss*
Uznałam że powinnam mieć jakieś w życiu oparcie,że powinnam się kimś opiekować.Mam zamiar adoptować szczury. Co prawda mam dwa koty,jednakże przysłowiowo,chodzą one własnymi drogami.Jest mi bardzo,bardzo smutno.Tak smutno,że piszę w GDZO .///. Serafa.
 

 
Och,jestem taka kochana.

A tak w ogóle,to witam wszystkich,których tu nie ma Z tej strony Wasz połamany motylek,który błąka się tu i tam.
Jestem chora,tu i tam-internet ;____;
Btw,właśnie oglądam Bleach...bardzo jasno sobie uświadomiłam że nigdy nie zostanę Shinigami T^T

Chciałam wstawić jakiś swój rysunek,ale nie bardzo mam ochotę wstać z mojego materaca,nieudolnie naśladującego futon ;__; Hy,hy,hy...

Ach,żałuję że nie mam numeru Otaku z plakatem Soul Eater,ta manga jest genialna :"D Co prawda,kiedyś próbowałam obejrzeć anime,ale później je porzuciłam :< Gupia Szerafina,ojj,Gupia...

Trzeba być pozytywnym,bo pozytywność to radość,to szczęście!Jednakże głosik w mojej głowie,podpowiada mi że lepiej mieć wyjebane ;_; W tym momencie się rozkaszlałam...Ech,glutowy syropku,gdzie jesteś...

Ach,tyle mang- Niezliczone. Tyle pieniędzy-

Jednak wolę mangi ^^"
EXCALIIIBUR!

*Puff*
 

 
Hej dawno mnie tu nie bylo motto na dziś : jedzenie jest pyszne a szczególnie gdy go nie ma - Mary
 

 
Mam fazę na reggae.(Jak zresztą zawsze we wiosnę).
Fiuu...Spam na wiosnę.
Wiosna sprawiła to że to napiszę: Kocham Was! (Wrzasnęła z pasją Serafina,do ludzi którzy nie istnieją).
Okaż,okaż!Okaż co tam w sobie masz,do cholery,nooo!
Hehe,zbieranie mchu takie fajne.
Nie wcale.
Mokotowskie- to mnie czeka!
Aha,zabijcie mnie :"D
No nie,co ja piszę ;________;
 

 
Bo tak.

-Serek,nie no,bo topiony.
 

 
Witajcie połamałam dolne skrzydełko dobra szaro tu i ponuro wtawiam smerfa nie ma bata...
Jeżeli spodobały ci się moje rysunki to napisz w komentarzu np. Chciałbym/ałabym kota simona wstaw obraz tego libodaj link a ja postaram się to narysować - Mary
 

 
Czekam i czekam na tą apokalipsę.
A jeśli jej nie będzie,to potrzebuję:
-kar­diolo­ga - by nap­ra­wił mo­je serce.
- plas­ty­ka - na na mej twarzy znów za­gościł uśmiech.
- oku­lis­ty - bym cie już nig­dy nie zo­baczyła.
- neuro­loga - by wy­mazał mą pamięć
- chi­rur­ga -by wy­puścił mo­tyle z brzucha
- pe­diat­ry - by znów być dziec­kiem mającym bez­tros­kie życie...
No dobra,ale to wszystko w naszych głowach.
Efekt motyla (tzw.Teoria Chaosu).
Trzepot skrzydeł motyla na np: półkuli północnej może wywołać tornado na półkuli południowej,czyli ciała,które względnie na siebie nie oddziaływują , naprawde wywierają wpływ na siebie.
A to mój pry­wat­ny efekt mo­tyla-mówisz mi cześć i wywołujesz tsu­nami uczuć.
 

 
Te­raz myślę,że le­piej by było, gdy­by od­le­ciał ra­zem z ni­mi, a nie wni­kał do mo­jej pamięci.
Serafina z tej strony.
Nie ukrywam,czuję się trochę samotna,a Mary na Mazury,na Mazury. Oby dobrze się bawiła...Mary,Mary!Czytasz to? xD
A więc,o czym by tutaj napisać...Hm...
(Jak już,to nie w słoju lecz dzbanie czy kuflu).
Bo wys­tar­czyło parę słów,by zmienić poczwarkę w motyla.
http://www.paranormalne.pl/topic/37161-nadchodzi-ragnaroek/ Okey,dzisiaj apokalipsa.
Ps: Ra­gnaröka znam tylko z Soul Eatera,a już traciłam nadzieję,że nigdy nie poznam tej postaci <3
 

 
I niech nas wiatr nie gna gdzie popadnie,abyśmy dłużej razem były.
I niech nas nie zwabią słodkie kwiaty,aby zapobiec naszemu rozstaniu.
I obyśmy miały nadzieję,na lepsze jutro.
Bo to co sprawia że motyle skrzydła są kolorowe to jaśniejące emocje,lecz gdy już czara się przepełni,gdy kolorów nadto będzie,wszystko sprowadzi się do czerni,a każdy w niej rozbłysk będzie Tobą.I ażeby mniej absurdalnym było,załóżmy że jeszcze dodam coś dla widzów: http://www.paranormalium.pl/dzieci-z-woolpit,134,13,artykul.html http://www.paranormalium.pl/w-krainie-koszmarow-czyli-o-koszmarach-i-negatywny,703,19,artykul.html -Serafina,ta co dziwnie wylewną się stała.
 

 
Jeśli już zapadało,to będę czekać na słońce.A jeśli samo nie zechce do mnie przyjść,to ja po nie sięgnę.
http://strefatajemnic.onet.pl/ezoteryka/nagle-wizje-przyszlosci/pht22 Niech ktoś to przeczyta za mnie.
Topielica: Jest to demon (żeński),zamieszkujący zbiorniki wodne.Znana jest także jako partnerka Wodnika.Topielice zwykły wabić swymi pięknymi ciałami i gracją mężczyzn,którzy nierozważnie kąpali się przed św.Janem (CIEKAWOSTKA: Nie wolno było się kąpać, aż to św. Jana, bo Topielica mogła Was porwać) a następnie ich topić.Podobno ukazywały się podczas pełni księżyca,a mawiano że żywią się jego promieniami.Zależnie od humoru,niszczyły sieci lub zapewniały rybakom udane połowy.Podobno,jeśli podczas swoich zabaw,ujrzały w pobliżu człowieka,"zamykały" go w swoim kręgu i nakazywały tańczyć aż nieszczęsny umarł ze zmęczenia.

Szczęśli­wym jest tyl­ko ten człowiek, który nie go­ni za szczęściem jak za motylem, ale za wszystko, co ot­rzy­muje pot­ra­fi być wdzięcznym.
-Serafina
 

 
Razem z Serafiną mamy wspólnego byłego przyjaciela Mary
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
,, Cały świat uważa że jest idealny, ale to czarne motyle są najpiękniejsze" Mary
  • awatar Mary i Serafina: @Mary i Serafina: Ponieważ są piękne,ludzie twierdzą że nie trzeba ich doceniać.Lub nie widzę ich piękna. -Serafina
  • awatar Mary i Serafina: Nieee Serafina te niedoceniane motyle sa piękne Mary
  • awatar Mary i Serafina: Lecz gdy motyl staje się zbyt czarny,opada aby nigdy nie powrócić. Ps: Czyżby rasizm? D: -Serafina.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Z tej strony Serafina.
Powinnam się przedstawić.A więc,jestem czarnym motylem.Tylko że motyl ten jest wrażliwą duszą,szukającą oparcia,na szczęście nie w każdym kto się nawinie.Ten motyl żyje w moim ciele,i mam nadzieję że długo nie zechce odlatywać.Taka już jestem,nie przepadam za zmianami.Ale chyba nie należy się ich bać.Zaprzyjaźnienie się z Mary było dobrą zmianą.
Zam­knięta szczel­nie w swoim świecie, biegam za motylami.
 

 
Heloo moje rysunki tu Mary
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›